wtorek, 23 września 2008

wywiad z Igorem Wolskim

gdi: W kanałach szaleństwa powstał dosyć szybko ze względu na krótki termin oddania materiałów przed MFK. W jaki sposób wpłynęło to na twój tryb pracy i czym ten projekt różnił się od poprzednich?
Iq: Na pewno album wymagał znacznie więcej pracy niż wszystkie poprzednie, krótsze projekty. Plany co do objętości i terminu wydania ulegały parokrotnie zmianom, więc przez długi czas nie wiedziałem, czy się śpieszyć, czy rysować na spokojnie, co odbiło się nawałem roboty w ostatnich tygodniach przed oddaniem materiału.

gdi: Taki stres cię mobilizuje czy odwrotnie? Wolisz pracować na akord czy jednak we własnym tempie?
Iq: Wole pracować pod określony termin, bez niego często rozwlekam pracę lub zabieram się za jakieś poboczne projekty.

gdi: Janek pojawił się pierwszy raz w premierowym Kolektywie. Był takim przypadkowy pomysłem czy czekał gdzieś w szufladzie na zaistnienie? Już wtedy miałeś jakieś plany co do niego?
Iq: Pierwszy występ Janka był bardzo przypadkowy, podobał mi się pomysł absurdalnie poważnego i dosłownego bohatera w głupkowatym świecie. Dopiero po wydaniu pierwszego Kolektywu, pomysł zaczął się rozwijać w stronę serii.

bele, Iquorek, Makowiec, koko

gdi: No to zanim zostawimy promyk dobra w złym świecie - podobno jeszcze co najmniej dwa albumy?
Iq: Tak, Robert* i Janek, odpowiedzialni za scenariusz mają już daleko sięgające plany. Ja, jak na razie, chciałbym spróbować z przynajmniej jeszcze jednym, kolorowym, żeby zobaczyć, jak sobie z tym poradzimy. Chociaż nie powiem, żebym nie żywił szczerych nadziei co do ewentualnych następnych wydań.

gdi: Oprócz Makowca i Belego ostatnio dużo pracowałeś z Demem, chyba również z dużym powodzeniem, wolisz pracować jako grafik, czy jednak tworzenie własnych fabuł to podstawa? Z Hoeyem do pewnego momentu wszystko szło dobrze?
Iq: Jak na razie udało mi się współpracować tylko z ludźmi, których scenariusze naprawdę bardzo mi pasowały i czuję się dość dobrze jako grafik, chociaż w przyszłości (pewnie odległej) chciałbym napisać własną, dłuższą historię. Ale to dopiero, kiedy będę umiał sklecić jakąś sensowną opowieść.

gdi: Czyli fani Latającego Miasta muszą jeszcze poczekać? Skąd w ogóle pomysł na taką opowieść? Twój poprzedni projekt, Młody Demonolog, był opowieścią raczej humorystyczną i dużo mniej epicką.
Iq: Rzeczywiście, jestem dużym fanem epickości. Wychowałem się na filmach Disneya i Ghibli i to z lepianki różnych, zawartych tam motywów powstał pomysł na historię latającego miasta. I jeszcze z mojej fascynacji filmem Wodny świat. No i niestety, czytelnicy rzeczywiście będą musieli jeszcze trochę poczekać, ale na pewno nie zostawię tego komiksu niedokończonego.
Co do Młodego Demonologa, na początku powstawał on na potrzeby gimnazjalnej gazetki szkolnej i nie było tam zbytnio miejsca na epickość. Chociaż chętnie zabrałbym się jeszcze kiedyś za coś podobnego.

Młody Demonolog

gdi: Wspomniałeś o inspiracjach filmowych. Skąd jeszcze czerpiesz pomysły?
Iq: Trudno powiedzieć, pomysły czerpie się chyba ze wszystkiego, na co się natrafi, najczęściej są to właśnie filmy, książki, komiksy, zdjęcia, rysunki czy ciekawie rozmyta plama błota w kałuży.

gdi: No, to powoli kończymy, w zasadzie zostały banały. Ulubieni twórcy?
Iq: Bill Watterson, Mike Mignola, Stan Sakai.

gdi: W przyszłości grafika, czy raczej coś innego?
Iq: Jeszcze bez konkretnych planów, chociaż myślę o architekturze.

gdi: To stąd taki rozmach w Kanałach…? Mam na myśli architektoniczny rozmach lokacji, a konkretnie kanałów właśnie.
Iq: Może rzeczywiście to stąd, a może po prostu tak szczęśliwie wyszło.

gdi: No to ostatnie pytanie: czy będziesz na MFK? Jeżeli tak, to czy masz dziewczynę? Bo w końcu tłumy fangirls szkoda byłoby zostawić rozczarowanymi…
Iq: Jasne, ze będę na MFK, na tegorocznym pojawię się nawet, jeśli miałbym tam na piechotę z Gdańska dojść. I nie, nie mam dziewczyny, więc jestem otwarty na wszelkie fangirls.

gdi: Dostawimy ci krzesło na naszym stoisku.
Iq: Yeah!


wywiad przeprowadzony przez Bartka Biedrzyckiego dla bloga "Gniazdo Światów"

4 komentarze:

godai pisze...

"portalu"?

To zaszalałeś, Robert :D

r. sienicki pisze...

nie chciałem pisać "bloga, którego odwiedzam ja, adler, gonzo i autorzy strony".

godai pisze...

Agon i Tygrysica też. Ciołku. Nie wiedziałeś. I Bulbin. I kmh i pjp. Ciole. Jeden.

r. sienicki pisze...

Oh, wybacz. Jesteś popularny jak pieprzona cheerleaderka. :D